Login  
Hasło  
 
witamy, jest : 30/09/128407, 00:00:00
Dodaj kwaterę
Przegląd prasy
Nasze relacje
 
Strona główna
Zima
Aktualności
Ogłoszenia
Księgarnia
 
Konto
Poczta
 
Przewodnik
Galerie
Noclegi
Noclegi
Przewodnicy
 
Oferta
WWW
Kontakt
 
Administracja

Zadaj pytanie
Indeks Wybierz państwo:





Szlakiem latarni morskich


Kilka zdań o przewozie rowerów koleją.

Kolejny raz podczas podróży koleją, spotykamy się ze skrajnym dyletanctwem i lekceważeniem ze strony służb kolejowych, do pasażerów z rowerami. Mimo rozwoju w polskim społeczeństwie mody na wakacyjną turystykę rowerową po kraju, polskie koleje nie potrafią zapewnić warunków przewozu rowerów, ale opłaty pobierają. Symbole rowerów przy nazwach wielu pociągów w rozkładzie jazdy, to fikcja. Punkty informacji albo nie wiedzą czy wagon w pociągu będzie, albo udzielają fałszywych informacji. Wewnątrz tak dużej firmy, nie ma żadnej synchronizacji między systemem informacji, a zapleczem technicznym decydującym o składzie wagonów w pociągach. W praktyce okazuje się że wagonu często nie ma, albo na rowery przeznaczona jest klatka z przerobionego przedziału. Rowerzyści z biletami, skazani są na skandaliczne warunki podróży rowerów, komplikacjei niepotrzebne nerwy np. poc. Kielce-Łódź- Kutno-Świnoujście w dn. 11.07.b.r. i "Sukiennice" z dn.25.07. b.r w relacji Gdynia Gł.- Kraków. Monopolista pod ochronnym parasolem państwa ma się dobrze, czego nie można powiedzieć o pasażerach.

Zmuszanie rowerzystów do przewożu swoich pojazdów w pojedyńczych przedziałach, lub przedsionkach wagonów, jest lekceważeniem praw pasażera. Pojedyńczy pasażer bez ekwipunku turysty przejedzie. Gdy trafi się grupa z rowerami i ekwipunkiem jadąca na wyprawę, nie sposób wsiąść do pociągu. Jeśli się to uda,(co jest sztuką) to wagon bez obszernego miejsca jest całkowicie zatarasowany, Pogarsza to warunki podróży innym pasażerom, narusza podstawowe zasady bezpieczeństwa. Rowery narażone są na trwałe uszkodzenie, a przecież to nasz dobytek, dla wielu cenniejszy niż niejeden samochód. Aby pozbyć się problemów z rowerzystami, na kolei stosuje się prosty środek - wypraszanie z pociągów.

Osobny rozdział to łączenie biletu za osobę i rower z miejscem w specjalnym wagonie. To kpina że w specjalnym wagonie na rowery w przedziałach osobowych "urzęduje" towarzystwo pijące alkohol, a właściciele rowerów leżą lub siedzą na podłodze wagonu przy rowerach. Czy w czasach komputeryzacji takie trudne jest dopasowanie biletu na rower do biletu osobowego, czyniąc z tego drugiego rodzaj miejscówki w części osobowej wagonu rowerowego. To co przeszliśmy w pociągach podczas wyprawy, dowodzi że na kolei nie wszyscy mają po kolei.

Wypada w tym miejscu zapytać DLACZEGO. Gdzie są służby marketingowe w polskich kolejach, i dlaczego co roku sytuacja się powtarza.

Zachęcam wszystkich rowerzystów do jawnwj walki z władzami kolei, o poważne traktowanie warunków przewozu rowerów w polskich pociągach.






1 | 2